Łaska w powieści Anny Kańtoch

laska_frontKryminał Anny Kańtoch to opowieść o zimowym śledztwie prowadzonym przez „przedstawicieli władzy”, porucznika Adama Bogusza i sierżant Beatę Drzymałę. W imaginacyjnej Mgielnicy – toponim podsumowuje zapewne tajemnice, które w ciągu dziesięcioleci nawarstwiły się w prowincjonalnym mieście na południu Polski – nauczycielka polskiego Maria próbuje dociec okrutnego przesłania zawartego w rysunku swego ucznia, samobójcy. Jest styczeń 1985 roku, atmosfera jest „ponura i ciężka”, jak mówi Kańtoch w jednym z wywiadów. W Mgielnicy zaczynają ginąć czternastolatki. Powieść zawiera wiele momentów retrospektywy do roku 1955, bo to tutaj, w przeszłości polonistki należy zacząć szukać klucza do nowych zbrodni. Las jest swego rodzaju heterochronią, miejscem które łączy wydarzenia z roku 1955, lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, obszarem na którym wykluwają się potwory by wpisać się po chwili w przestrzeń Mgielnicy. Bo potwory, tabu i tajemnice należą do całej społeczności miasteczka, do dorosłych i do dzieci, które wracają z lasu i nie pamiętają strasznych wydarzeń, które miały tam miejsce. Maria jest trzydziestosześcioletnią ofiarą lasu, amnezji towarzyszy w jej życiu tajemnica, którą umierająca w 1985 roku ciotka Emilia otoczyła moment odnalezienia dziewczynki w lesie trzy dekady wcześniej. Sama bohaterka z jednej strony buntuje się przeciw nieznajomości faktów własnego dzieciństwa, co uniemożliwia jej kontrolę nad teraźniejszością, z drugiej biernie zgadza się na taki stan rzeczy. Dopiero w zimie 1985 roku – a „Maria zimowa i Maria letnia to dwie zupełnie różne osoby” – pogrążona w nasilonej porą roku depresji bohaterka w zawody z milicją będzie szukać śladów własnej przeszłości, która w końcu doprowadzi wszystkich do rozwikłania zagadki licznych mgielnickich zbrodni.

„Łaska” to pełna mrocznej aury powieść, którą przeczytać można jednym tchem. To galeria ludzkich typów o doskonałej charakteryzacji psychologicznej tak jeśli chodzi o nastolatki, jak i o dorosłych. W „Łasce” sympatię budzi nie napiętnowana bohaterka, lecz kobiety które ją otaczają, jak milicjantka Beata, koleżanka Ala, czy inne nauczycielki. Kolejne damskie bohaterki są strażnikami lokalnych tajemnic. Mężczyźni nie są postawieni w najlepszym świetle – od najmłodszych po najstarszych są uosobieniem przemocy, ambicji, zagubienia, choć potwory stwarza cała społeczność Mgielnicy, która zapewne jest lustrzanym odbiciem ludzkości.

Magdalena Maria Kubas

1 lipca – Dzień Polskiej Borówki

borówka1 lipca – Dzień Polskiej Borówki: rozpoczęcie sezonu i obchody 100-lecia uprawy borówki na świecie

W tym roku obchodzimy 100-lecie udomowienia borówki. Owoc ten przebojem podbił serca konsumentów i rankingi najzdrowszych owoców na świecie. I my Polacy mamy w tym swój udział.

Polska jest dziś największym producentem borówki w Europie i wzorem współpracy plantatorów.

Polscy plantatorzy zaprezentowali pierwsze tegoroczne owoce. Polskie borówki rozjadą się teraz do odbiorców na 4 kontynentach. Mamy na świecie wręcz modę na polską borówkę. A wszystko dzięki połączeniu naszych narodowych kompetencji: umiejętności współpracy z naturą i kreatywności.

„Fundamentem sukcesów Polaków jest połączenie tradycyjnych wartości, pasji do uprawiania ziemi i szacunku dla natury, które są dziś naszym wielkim atutem, pozwalają produkować żywność, która jest zdrowa i ma smak. Cieszy się na świecie bardzo dobrą opinią. Z otwartością i kreatywnością dwóch pokoleń plantatorów. Wzięliśmy to, co najlepsze, dodaliśmy i to działa. Jesteśmy dowodem na to, że tożsamość daje siłę i rynkową przewagę w warunkach globalnej konkurencji” – powiedział, otwierając spotkanie, Ireneusz Komorowski, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Borówki Amerykańskiej.

„Europa wstrzymuje dziś oddech. To jest sukces zasłużony, sukces pracy u podstaw, zaangażowania wielu ludzi i wielu instytucji, między innymi SGGW. No i obok sami plantatorzy. Dzisiaj jesteśmy na tym święcie i możemy zaobserwować ich pasje do samej produkcji, do swoich plantacji, mówią o tym z wielkim zaangażowaniem, powiem nawet z miłością do borówki” – stwierdził Jarosław Sierszchulski, zastępca prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

„Jesteśmy pasjonatami. Mamy wiedzę, doświadczenie, taką rolniczą intuicje i dziedziczony szacunek dla natury. Produkujemy wysokiej jakości borówkę o wybitnych walorach smakowych. To przyciąga do naszego kraju i wzmacnia znakomitą opinie o polskiej żywności. Polacy mogą być z nas dumni!” – dodał prezes Komorowski.

„Naszą siłą jest to, że jesteśmy razem. Dzięki współpracy i wymianie doświadczeń produkujemy najlepszy jakościowo owoc na świecie. Dzięki temu, że jesteśmy razem, w krótkim czasie zrobiliśmy tak wiele” – puentował Rafał Legucki, wiceprezes zarządu SPBA.

Rozpoczęcie sezonu było okazją do spotkania w gronie osób, które w nadzwyczajny sposób przyczyniły się do zbudowania pozycji borówki w katalogu gatunków sadowniczych i naszych eksportowych sukcesów. Wśród gości największe oklaski otrzymali doc. dr Kazimierz Smolarz oraz dr inż. Kazimierz Ścibisz.

Honorowy patronat nad Dniem Polskiej Borówki objęli Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa, prof. dr hab. Małgorzata Korbin, dyrektor Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, wiodącego europejskiego centrum badań ogrodniczych, prof. dr hab. Alojzy Szymański, rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Dzień Polskiej Borówki jest okazją do branżowej integracji i promocji wyjątkowych walorów smakowych produkowanych w Polsce owoców.Borówkę zaczęto uprawiać dokładnie 100 lat temu w Stanach Zjednoczonych. Stąd popularnie określenie „amerykańska”.  W tym czasie podbiła świat. Jest ceniona za smak oraz swoje wartości odżywcze i zdrowotne. Wzmacnia odporność. Zmniejsza ryzyko raka i opóźnia procesy starzenia. Wpływa dobroczynnie na układ oddechowy i nerwowy. Poprawia pamięć i refleks. Poprawia krążenie i reguluje poziom złego cholesterolu. To owoc XXI wieku. Tym bardziej cieszy, że konsumenci na 4 kontynentach mają ją dzięki naszym plantacjom i grupie pasjonatów, którzy uczynili z borówki wizytówkę sektora agro i symbol sukcesu na najbardziej wymagających rynkach.

Centrum Prasowe PAP

Prezydent Andrzej Duda w Pompejach i Neapolu

rotator Zwiedzanie wystawy rzezb Igora Mitoraja w Pompejach fot. Andrzej Hrechorowicz  KPRPPrezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą podczas wizyty we Włoszech oddał hołd dwóm wybitnym Polakom: Igorowi Mitorajowi i Gustawowi Herlingowi-Grudzińskiemu. Para prezydencka zwiedziła wystawę polskiego artysty w Pompejach oraz złożyła kwiaty pod tablicą upamiętniającą polskiego pisarza w Neapolu.W  sobotę 4 czerwca Para Prezydencka zwiedziła na terenie wykopalisk archeologicznych w Pompejach wystawę 30 monumentalnych rzeźb Igora Mitoraja, zmarłego w 2014 roku polskiego artysty, który wiele lat mieszkał i pracował w Pietrasanta w Toskanii. Ekspozycja na terenie wykopalisk u stóp Wezuwiusza stanowi niejako kontynuację wielkiej prezentacji prac polskiego rzeźbiarza w Dolinie Świątyń w Agrigento na Sycylii przed pięcioma laty. Zorganizowanie wystawy w Pompejach było wielkim marzeniem Igora Mitoraja, które zostało zrealizowane dopiero po jego śmierci. Wystawę inaugurował 14 maja prezydent Włoch Sergio Mattarella. Nawiązując do wystawy rzeźb Mitoraja, Andrzej Duda podkreślił, że jest ogromnie wdzięczny prezydentowi Włoch za to, że osobiście, wraz z ministrem kultury Dario Franceschini, otworzył wystawę Mitoraja w Pompejach. Jak zaznaczył Prezydent to wielki znak polsko-włoskiej przyjaźni. Za wybitne zasługi dla polskiej i światowej kultury, za osiągnięcia w pracy twórczej i artystycznej Igor Mitoraj był odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Następnie w Neapolu Andrzej Duda wraz z małżonką złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, umieszczoną na ścianie Villa Ruffo – domu, w którym pisarz mieszkał w latach 1955-2000.W Palazzo Filomarino Para Prezydencka zwiedziła natomiast archiwum pisarza oraz wystawę poświęconą Herlingowi-Grudzińskiemu oraz rozmawiała z jego córką Martą Herling. Prezydent podziękował Marcie Herling za gościnę w siedzibie Fundacji im. Benedetta Croce, w miejscu gdzie dziś znajduje się archiwum dokumentujące życie i twórczość jej ojca. W czasie swojej wizyty Prezydent podkreślił, że Gustaw Herling-Grudziński był wielkim świadkiem naszej historii. – Ten wielki polski pisarz XX wieku, który przeszedł przez łagier sowiecki, który walczył w armii gen. Andersa, który otrzymał Order Virtuti Militari za bohaterstwo w Bitwie pod Monte Cassino i osiadł we Włoszech, patrzył na Polskę z perspektywy europejskiej, ale z drugiej strony patrzył na Europę z perspektywy polskiej – powiedział prezydent. Prezydent podkreślił, że to, czym cechowała się zawsze twórczość Herlinga-Grudzińskiego była absolutna niezgoda na totalitaryzm, dlatego jego dzieła w Polsce przed 1989 rokiem były niemal całkowicie zakazane. – Ogromnie cieszę się, że odwiedzam to miejsce dzisiaj, 27 lat po tym, jak w Polsce odbyły się jeszcze nie w pełni wolne wybory – powiedział Andrzej Duda. Podkreślił, że Gustaw Herling-Grudziński był wielkim świadkiem naszej historii, który w tamtą datę doskonale się wpisuje – i swoim życiem, i swoją twórczością, także tą późniejszą. W ostatnim dniu wizyty Prezydent Andrzej Duda z małżonką wzięli udział we mszy kanonizacyjnej o. Stanisława Papczyńskiego na placu Świętego Piotra na Watykanie. ze stron Polskiej Ambasady w Rzymie