Książka Jagielskiego we włoskich księgarniach!


GuluDotWojciech Jagielski- globtroter i pisarz, dziennikarz Gazety Wyborczej. Jest często przyrównywany do Ryszarda Kapuścińskiego. Na włoskim rynku od miesiąca jest do nabycia powieść Jagielskiego pt.” Vagabondi notturni”. W niej to reporter opisuje tragiczne losy ugańskich dzieci- żołnierzy i partyzantów ugańskich buszy. Ich cieżki powrót do rzeczywistości po skończonej wojnie. Ich resocjalizację i niekiedy niemożność odnalezienia się w świecie „bez karabinu”. Dzieci, które zapłaciły dużo za świat, jaki im zgotowali dorośli…

W 2005 wydawnictwem Mondadori została opublikowana po włosku powieść o Czeczenii pt.”Le torri di pietra”.

Poniżej fragment wywiadu jaki przeprowadził Tomasz Raczek z Wojciechem Jagielskim. ( T. Raczek „Karuzela z Herosami” Latarnik 2004)

A jeśli pan wiedział, że w kraju, do którego pan jedzie, panuje epidemia. Rezygnował pan?
Miałem dwa takie przypadki. Pierwszy- jechałem przez Afganistan i Pekistan, kończyłem w Indiach, Kaszmirze i Sri lance. Panowała tam wtedy epidemia cholery. Oczywiście zaszczepiłem się, ale wiedziałem też, że epidemia nie obejmuje miejsc, w których zamierzam być. W Zairze była epidemia wirusa Ebola. Ryzyko, które podejmowałem, jadąc do Zairu, było takie, że wracając z Afryki do Europy mogłem zostać zatrzymany na lotnisku w Rzymie, ponieważ miałem wizę zairską. Tam urzędnika mogło nie interesować, że ja nie byłem w Kikwicie, tylko w Bukawu, które jest setki kilometrów dalej, a z jednego miasta do drugiego nie sposób dotrzeć. Jadąc do wschodniego Zairu wiedziałem, że tam Ebola nie dotrze.

Dlaczego?

Dlatego, że na Ebolę umiera się za szybko. Gdyby latały samoloty z Kinszasy do Bukawu, wirus mógłby się przenieść. Natomiast większa była szansa, że wirus przeniesie się z Zairu do Szwajcarii czy do Polski niż z zachodniego do wschodniego Zairu, ponieważ te części kraju dzieli dżungla. Tam nic nie jeździ ani lata, są to zupełnie dziewicze rejony.

foto: wikipedia


Leave a reply