Jeśli kobieta jest szczęśliwa, jest piękna- to cytat z Sophi Loren. 20 września aktorka świętowała swoje osiemdziesiąte urodziny! Naprawdę nazywa się Sofia Scicolone. Urodziła się w Rzymie w 1934 roku na oddziale przeznaczonym dla samotnych matek. Nigdy nie miała kontaktu z ojcem. Aktora w przeszłości wiele opowiadała o swoim smutnym dzieciństwie, w którym nie brakowało biedy i głodu. Wiek dziecięcy mała Sofia spędziła w miejscowości Pozzuoli blisko Neapolu. (Obecnie aktorka mieszka w Genewie).
Karierę filmową Loren zawdzięcza matce. To ona pojechała z piętnastoletnią córka do Rzymu do słynnego filmowego miasteczka Cinecitta’ i tam uprosiła rolę dla siebie i dla córki u Michela Le Royera. Zaczynała od statystowania w jego filmie „Qua vadis” na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza. Podobno matka z córką zostały zatrudnione z litości. Matka aktorki oświadczyła reżyserowi: „Nie znamy angielskiego, ale umieramy z głodu”. I tak się zaczęła długa droga Sofii w świeci kina. Gwiazda modyfikuje imię i zmienia nazwisko na pseudonim artystyczny. Odtąd znamy ją pod nazwiskiem Sophia Loren. Pierwszym sukcesem był film zrealizowany przez Vittorio de Sicca „Ciociara”. Za rolę w tym filmie aktorka dostała nagrodę Oscara w roku 1960. Mówiło się, że sceny w filmie nagrywane z Loren były kręcone tylko raz- duble były niepotrzebne. Potem zagrała w kilkudziesięciu innych filmach we Włochesz i za granicą. Między innymi w „Słoneczniki”, „Małżeństwo po włosku”, „Podróże”, „Wczoraj, dziś, jutro”. Wyszła za mąż w 1957 za producenta filmowego Carla Pontiego. Ma dwóch synów. O pierwszym spotkaniu z producentem Loren mówiła tak: byłam jedną z wielu ładnych dziewcząt, które marzyły o sławie i aktorstwie. Kiedy się pierwszy raz zobaczyliśmy byłam ubrana w sukienkę uszytą z zasłonki i w buty pomalowe białą farbą.
Od 60 lat na scenie. Pragnęła, by jej role były zawsze wielkie, niezapomniane, by po nich coś zostało…
W 1982 aktorka miała kłopoty z wymiarem sprawiedliwości za fałszywe oświadczenia podatkowe, przebywała nawet w więzieniu. Aby uregulować swoje sprawy podatkowe musiała sprzedać własną kolekcje obrazów.
Uwielbia gotować i jest autorką książki o gotowaniu. Czas spędza z wnukami i angażuje się w fundacji ONZ do spraw uchodźców.
Wiele mówi się o licznych operacjach plastycznych, którym gwiazda sie poddała i o jej głębokich dekoltach mimo sędziwego wieku. Swoje urodziny Loren uczciła wydaną autobiografią pt. „Wczoraj, dziś i jutro”.
foto ze strony: IMDb.com