Posłuchaj, przeczytaj…Monika Bajer!


MONIK BAJERCo za głos! Co za emocje…Najpierw posłuchajcie muzyki, potem przeczytajcie wywiad albo najpierw przeczytajcie wywiad z Moniką, a potem posłuchajcie jak śpiewa…Zresztą zrobicie jak uważacie, ale koniecznie posłuchajcie i koniecznie przeczytajcie…

Monika Bajer śpiewa szlagiery muzyki włoskiej, polskiej i amerykańskiej- mieszka i żyje we Włoszech.

-Dokończ zdanie: Jestem..Nauczycielką języka angielskiego kochającą muzykę i śpiew, stąpającą po ziemi dość lekkim krokiem…
– Opowiedz jakie utwory wykonywałaś w przeszłości, a jakim repertuarem zajmujesz się obecnie…
Moje śpiewanie pod okiem doświadczonego maestro zaczęło się dopiero 3 lata temu , wiec stosunkowo niedawno, ale w dość krótkim czasie zdecydowałam się na repertuar okołojazzowy, musicalowy oraz liryczny. Jest to spowodowane nie tylko warunkami głosowymi, ale również osobistym upodobaniem,  odbiorem i odczuwaniem tych gatunków muzyki przeze mnie; zawsze lubilam kino i muzykę z lat 30-40-50-tych oraz teatr, poezję śpiewaną również. W takim klimacie czuję się najlepiej i najlepiej potrafię przekazać emocje.  Nie znaczy to , że stronie, np. od muzyki eksperymentalnej czy poszukiwania nowych dźwieków.
– Czy mogłabyś opowiedzieć o Twoich obecnych projektach muzycznych? Umotywuj wybór tego, a nie innego stylu muzycznego…
Styl muzyczny pozostaje wciaż okolojazzowy i liryczny, pracujemy w tej chwili nad autorską płytą z tekstami mojej przyjaciółki i koleżanki ze szkolnej ławy Justyny Niebieszczańskiej, która niedawno wydała swój pierwszy tomik poezji „Sub rosa” zawierający również  „Dress confession” , jeden z utworów, który śpiewam i który pojawił się na moim demo z sześcioma utworami. Tytuł płyty demo „Vintage dress confession”, została ona wręczona gościom podczas mojego pierwszego recitalu w Bydgoszczy w Hotelu pod Orlem 11 pazdziernika 2013, w towarzystwie młodziutkich genialnych muzyków – Abraxas Quartet. Recital zorganizowała Justyna wraz ze swoją współpracowniczka, dwie energiczne kobiety tworzące firme Charmsy Biznesu. Dzięki recitalowi poznałam również Sławomira Hollanda, polskiego aktora teatralnego i filmowego, który zaprosił mnie do współpracy w jego programie satyrycznym „Nic nowego pod słońcem” uhonorowanym nagroda Zlotego Liscia Retro.  Mamy nadzieję zaprezentować się również we Włoszech.
Wiem, że wykonujesz pieśni wywodzące się z włoskiej tradycji muzycznej. Jakie to są utwory? Co z językiem? Uczyłaś się słów na pamieć? Z kimś ćwiczyłaś akcent, tonację języka włoskiego?
Języka włoskiego nauczyłam sie 16 lat temu, ponieważ od 1997 roku mieszkam na stałe we Włoszech, wiec z tekstami nie mam problemu, włoski jest dla mnie drugim językiem, którym posługuję się swobodnie; uczyłam się go przez rok sama, przy pomocy książek, kiedy jeszcze przebywałam w Polsce, a potem obcując z nim na co dzień, już po przybyciu do Italii. Włoska muzyka z lat 40-50-60 ujęła mnie wspaniałymi kompozycjami, tekstami i często dramatyzmem; taki lekko dramatyczny styl mi odpowiada z uwagi na swoja intensywność; przykładem jest utwór „Guarda che luna” z 1959 roku.  Z drugiej strony utwor „Estate” ma cudowny tekst i muzykę… to właśnie te różnice są ciekawe i pozwalają wybrać odpowiedni koloryt również słuchaczom.
– Opowiedz mi o Twoich upodobaniach artystycznych. Czego lubisz słuchać w wolnej chwili…
Słucham różnych utworów, szukam też nowych artystów, inspiracji; oczywiscie z najwiekszą chęcią słucham wielkich wykonawców jazzowych takich jak Ella Fitzgerald, Anita O’Day, Peggy Lee, Nat King Cole , bo od nich się wiele uczę ale również współczesnych wielkich talentów takich jak Beth Hart, Pink Floyd, Kate Bush, Deep Purple czy naszej Julii Marcell… Czeslaw Niemen, Anna German, Anna Maria Jopek, Hanna Banaszak, Leszek Mozdzer…lista jest długa…
– A jakie są upodobania publiczności w Polsce, a jakie za granicą?
Na recitalu w Bydgoszczy zauważyłam, że wielkim powodzeniem cieszył się utwór „Guarda che luna”; myślę, że Polacy lubią słuchać piosenek w języku włoskim; przecież to piękny język.
Dziękuję za rozmowę
Z Moniką Bajer rozmawiała Edyta Gawryś



Leave a reply