„Kotwica” jako znak Polski Walczącej po raz pierwszy była wykonywana na murach budynków Warszawy 20 marca 1942 r.
Konspiracyjny „Biuletyn Informacyjny” AK z dnia 16 kwietnia 1942 r. pisał:
„Już od miesiąca na murach Warszawy rysowany jest znak kotwicy. Rysunek kotwicy jest robiony tak, że jego górna część tworzy literę „P”, zaś część dolna – literę „W”. Pewna ilość napisów objaśnia, że znak kotwicy jest znakiem Polski Walczącej. Zapoczątkowany być może przez jakiś zespół – znak ten stał się już własnością powszechną (…) Nie umiemy wytłumaczyć popularności tego znaku (…) Być może działa tu chęć pokazania wrogowi, że mimo wszystko – nie złamał naszego ducha (…) Może na wyobraźnię „rysowników” działa symbolika kotwicy – znaku nadziei”.
Charakterystyczny symbol zaprojektowała Anna Smoleńska. To ona wygrała konspiracyjny konkurs na znak Polski Walczącej.
Anna Smoleńska, urodzona w 1920 r., była studentką historii sztuki na tajnym Uniwersytecie Warszawskim oraz harcerka Szarych Szeregów. Była córką Kazimierza Smoleńskiego, profesora chemii na Politechnice Warszawskiej, która uczestniczyła także w akcjach małego sabotażu „Wawer”.
Rysowana kotwica miała dawać warszawiakom nadzieję na zwycięstwo. Znak Polski Walczącej zazwyczaj widniał w miejscach dobrze widocznych zarówno dla Polaków, jak i dla Niemców. Akcja prowadzona była w ramach tzw. małego sabotażu przez członków Szarych Szeregów. Kotwica malowana była trudno zmywalna farbą na murach, tablicach ogłoszeniowych, przystankach tramwajowych. Jednym z najbardziej spektakularnych miejsc, na którym umieszczono znak Polski Walczącej był Pomnik Lotnika, usytuowany przy Placu Unii Lubelskiej, niedaleko głównej siedziby gestapo w Warszawie. Dokonał tego Jan Bytnar, pseud. Rudy, jeden z uczestników pamiętnej akcji pod Arsenałem.
– Mam odwagę powiedzieć, że moją osobistą ambicją jest nie tylko bicie rekordów w małym sabotażu, chcę także kiedyś bić rekordy jako technik i człowiek, żeby ruszyć z miejsca tę przeklętą bryłę świata – mówił Jan Bytnar.
Pierwszą kotwicę miał namalować inny, znany z kart książki Aleksandra Kamińskiego ”Kamienie na szaniec”, bohater – Maciej Aleksy Dawidowski, pseud. Alek. Znak Polski Walczącej został wykonany na werandzie znanej cukierni warszawskiej Lardellego przy ul. Polnej. Lokal był popularny wśród warszawiaków, ale zaglądali również do niego okupanci. Chodziło o to, by i oni dostrzegli znak protestu i nadziei, wyrażony w taki właśnie sposób.
foto: wikipedia